Fandom

Assassin's Creed Wiki

Wspomnienie:Zabójstwo II (Robert de Sable)

2701stron na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Komentarze0 Udostępnij

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Zabójstwo
  • Blok pamięci #6
  • Wspomnienie 9
Robert-assassination-II-memory.png
  • Grafika otwierająca wspomnienie
AC Wiki - Dna Główne Wył..pngAC Wiki - Dna Główne Wył..pngAC Wiki - Dna Główne Wył..pngAC Wiki - Dna Główne Wył..pngAC Wiki - Dna Główne Wył..pngAC Wiki - Dna Główne Wył..pngAC Wiki - Dna Główne Wył..pngAC Wiki - Dna Główne Wył..pngAC Wiki - Dna Dodatkowe Wył..PNGAC Wiki - Dna Dodatkowe Wył..PNGAC Wiki - Dna Główne Wł..png
Informacje techniczne
  • Opis:
  • Al Mualim dziesiątym templariuszem?! Niemożliwe! Przez tyle lat pomagał mi swą siłą i radami. Zawsze mówił prawdę. A teraz słyszę, że to wszystko było kłamstwem! Nie. Nawet po śmierci Robert chce zatruć moje myśli. Ale czy na pewno? Pamiętam, jak ostrożnie Mistrz unikał moich pytań, zmieniając temat, gdy drążyłem go za głęboko. Czy chciał nauczyć mnie szacunku? Czy ślepego posłuszeństwa? Świadomego ignorowania prawdy. Na to pytanie jest tylko jedna odpowiedź: muszę odszukać Al Mualima. 
  • Pojawia się w:
  • Typ:
  • Główne
  • Poprzednie:
  • Następne:
Informacje historyczne
  • Wykonujący:
  • Miejsce:
  • Data:
  • 7 września 1191 roku

Zabójstwo – wirtualna prezentacja wspomnień genetycznych Altaïra Ibn-La'Ahada z 7 września 1191 roku, odtworzona przez jego potomka – Desmonda Milesa w 2012 roku przy pomocy Animusa 1.28.

Opis Edytuj

Po nieudanej próbie zabójstwa Roberta de Sable na pogrzebie Majd Addina w Jerozolimie, Altaïr jedzie do Arsufu, by tam dopaść swój cel.

Przebieg Edytuj

Po walce z krzyżowcami i Saracenami, Altaïr dociera do obozu króla Ryszarda Lwie Serce. Został tam zatrzymany przez strażników.

  • Krzyżowiec: Nie podchodź bliżej!
  • Altaïr: Poczekajcie. Przynoszę słowo, nie stal.
  • Ryszard: Oferujesz więc warunki kapitulacji? Najwyższy czas.
  • Altaïr: Nie zrozumiałeś mnie. Przysyła mnie Al Mualim, nie Saraceni.
  • Ryszard: Asasyn! Co to ma znaczyć? Mów szybko!
  • Altaïr: Macie zdrajcę w swoim gronie.
  • Ryszard: Wynajął cię, żebyś mnie zabił? Przyszedłeś się przechwalać, zanim uderzysz? Nie poddam się tak łatwo!
  • Altaïr: Nie ciebie przyszedłem zabić, tylko jego.
  • Ryszard: Mów więc, abym mógł osądzić prawdę! Kto jest tym zdrajcą?
Richard arsuf.jpg

Rozmowa z królem

Altaïr podchodzi do króla.
  • Altaïr: Robert de Sable.
  • Ryszard: Mój namiestnik?
  • Altaïr: Zamierza was zdradzić.
  • Ryszard: Nie tak to przedstawia. Szuka zemsty na was za spustoszenia, jakie poczyniliście w Akce. A ja jestem skłonny go w tym poprzeć. Wasi ludzie wymordowali mych najlepszych.
  • Altaïr: To ja ich zabiłem. Miałem ku temu ważne powody, wysłuchaj mnie. Wilhelm z Montferratu chciał zająć Akkę siłą przy pomocy swych żołnierzy. Garnier de Naplouse wykorzystywał swój kunszt, by indoktrynować i kontrolować każdego, kto mu się opiera. Sibrand zamierzał zablokować porty, odcinając pomoc dla twego Królestwa. To oni cię zdradzili, wypełniając rozkazy otrzymane od Roberta.
  • Ryszard: Spodziewasz się, że uwierzę w tę niewiarygodną opowieść?
  • Altaïr: Znałeś tych ludzi lepiej ode mnie. Czy naprawdę zaskoczyła cię wiadomość o ich złych zamiarach?

Ryszard spojrzał się na Roberta de Sable.

  • Ryszard: Czy to prawda?

Robert zdejmuje hełm.

  • Robert: Mój panie. Stoimy twarzą w twarz z asasynem. Oni są mistrzami manipulacji. Oczywiście, że to nieprawda.
  • Altaïr: Nie mam powodu, by kłamać.
  • Robert: Ależ masz. Boisz się, co stanie się z waszą małą fortecą. Czy wytrzyma połączony atak armii krzyżowców i Saracenów?
  • Altaïr: Mam na sercu dobro ludzi zamieszkujących Ziemię Świętą. Jeśli mam się poświęcić, by zapanował pokój, niech tak będzie.
  • Ryszard: Znaleźliśmy się w dziwnym położeniu. Oskarżacie się nawzajem.
  • Robert: Naprawdę, nie ma na to czasu. Muszę spotkać się z Saladynem i odzyskać jego pomoc. Im więcej czasu stracimy, tym będzie mi trudniej.
  • Ryszard: Zaczekaj chwilę, Robercie!
  • Robert: Dlaczego? Co zamierzasz? Chyba mu nie wierzysz.
  • Ryszard: To ciężka decyzja. Nie potrafię jej podjąć sam. Muszę pozostawić ją w gestii mądrzejszego ode mnie.
  • Robert: Dziękuję.
  • Ryszard: Nie, Robercie. Nie o tobie.
  • Robert: Więc o kim?
  • Ryszard: O Panu naszym. Niech rozstrzygnie pojedynek! Bóg z pewnością wspomoże tego, kto walczy w słusznej sprawie.
  • Robert: Jeśli tego sobie życzysz.
  • Ryszard: Właśnie tego.
  • Robert: Niechże tak będzie. Dobądź broni, asasynie!

Altaïr walczy z Robertem i jego ludźmi. Wygrywa walkę.

  • Altaïr: A więc to koniec. Twoje plany spoczną razem z tobą w grobie.
  • Robert: (śmiejąc się) Nie wiesz nic o żadnych planach. Jesteś jeno marionetką. On cię zdradził, chłopcze, tak jak zdradził mnie!
  • Altaïr: Mów do rzeczy, templariuszu, albo zamilcz!
  • Robert: Kazał ci zabić dziewięciu, tak? Dziewięciu, którzy strzegli tajemnicy skarbu?
  • Altaïr: Co z tego?
  • Robert: To nie dziewięciu znalazło skarb, asasynie. Nie dziewięciu, lecz dziesięciu!
  • Altaïr: A więc jest dziesiąty? Nie może przeżyć nikt, kto zna tajemnicę. Zdradź mi jego imię!
  • Robert: Och, dobrze go znasz, wątpię jednak, czy odbierzesz mu życie tak chętnie, jak mi.
  • Altaïr: Kto to?
  • Robert: Twój Mistrz, Al Mualim!
  • Altaïr: Przecież nie jest templariuszem.
  • Robert: Nigdy się nie zastanawiałeś, skąd tyle wie? Gdzie nas znaleźć, ilu nas jest, do czego dążyliśmy?
  • Altaïr: Jest Mistrzem asasynów!
  • Robert: Oui! (Tak!) Mistrzem kłamstwa, my jesteśmy tylko kolejnymi pionkami w jego wielkiej grze. A teraz, po mojej śmierci, pozostajesz tylko ty. Sądzisz, że pozwoli ci żyć z taką wiedzą?
  • Altaïr: Nie interesuje mnie skarb!
  • Robert: Ach, ale jego tak! Od twojego mistrza odróżnia mnie tylko to, że on nie chciał się dzielić.
  • Altaïr: Nie.
  • Robert: Cóż za ironia, nieprawdaż? Ja, twój największy wróg, ochroniłem cię. A teraz odebrałeś mi życie, tym samym skazując siebie na śmierć!

Po walce do Altaïra zwraca się król Ryszard Lwie Serce.

  • Ryszard: Dobra walka, asasynie! Bóg jest dziś przychylny twej sprawie.
  • Altaïr: Bóg nie ma tu nic do rzeczy. Po prostu lepiej walczyłem.
  • Ryszard: Ach, może nie wierzysz w Niego, lecz wygląda na to, że On wierzy w ciebie. Chciałbym ci zadać pytanie, zanim odejdziesz.
  • Altaïr: Pytaj więc.
  • Ryszard: Dlaczego? Po co udawać się tak daleko, po tysiąckroć ryzykując życiem – wszystko, żeby zabić jednego człowieka?
  • Altaïr: Zagrażał moim braciom i temu, co reprezentujemy.
  • Ryszard: Ach. Chodzi zatem o zemstę?
  • Altaïr: Nie. Nie o zemstę. O sprawiedliwość. Możliwość osiągnięcia pokoju.
  • Ryszard: O to walczysz? O pokój? Nie widzisz w tym sprzeczności?
  • Altaïr: Z niektórymi ludźmi nie można się dogadać.
  • Ryszard: Jak z tym szaleńcem, Saladynem.
  • Altaïr: Obaj równie mocno pragniecie zakończenia tej wojny.
  • Ryszard: Tak słyszałem. Lecz widzę co innego.
  • Altaïr: Nawet jeśli tego nie mówi, ludzie tego pragną. Zarówno Saraceni, jak i krzyżowcy.
  • Ryszard: Ludzie sami nie wiedzą, czego pragną. Dlatego zwracają się do takich jak my.
  • Altaïr: W takim razie na waszych barkach spoczywa rozwiązanie.
  • Ryszard: Bzdury. Przychodzimy na ten świat z krzykiem i kopaniem. Jesteśmy chwiejni i gwałtowni – taka jest nasza natura. Nic na to nie poradzimy.
  • Altaïr: Nie. Jesteśmy tacy, jakimi chcemy być.
  • Ryszard: Typowe. Zawsze bawicie się słowami.
  • Altaïr: Mówię prawdę. Nie doszukuj się tu żadnych sztuczek.
  • Ryszard: Wkrótce się dowiemy. Obawiam się jednak, że dziś twe pragnienia się nie spełnią. Podczas, gdy rozmawiamy, Saladyn przerzedza szeregi moich ludzi i muszę się tym zająć. Lecz być może, gdy zobaczy, jak podatny jest na ciosy, przemyśli swój plan działania. Tak. Z czasem twój cel może się ziścić.
  • Altaïr: Nie zapominaj, że twoje bezpieczeństwo wcale nie jest pewniejsze. Ludzie, których zostawiłeś, by rządzili w twoim imieniu nie zamierzają ci służyć dłużej, niż będzie trzeba.
  • Ryszard: Tak, tak. Jestem tego świadom.
  • Altaïr: Opuszczę cię zatem. Muszę odbyć z Mistrzem długą rozmowę. Wygląda na to, że nawet on nie jest bez winy.
  • Ryszard: Jest tylko człowiekiem, jak my wszyscy. Ty też.
  • Altaïr: Niech pokój i bezpieczeństwo będą z tobą.

Altaïr opuścił obóz króla i pogalopował do Masjafu.

Konkluzja Edytuj

Altaïr zabił Roberta de Sable, lecz dowiedział się, że istnieje jeszcze dziesiąty templariusz – Al Mualim, jego Mistrz. Jedzie do Masjafu, by się z nim zmierzyć.

Więcej w Fandom

Losowa wiki