FANDOM


W służbie nauki – wirtualna prezentacja wspomnień genetycznych Adéwalé z 1735 roku, odtworzona przez analityka Abstergo Entertainment przy pomocy Animusa Omega.

Opis Edytuj

Adéwalé ponownie przychodzi do Bastienne Josèphe w Port-au-Prince.

Przebieg Edytuj

  • Adéwalé: Bastienne! Już się bałem, że złamie cię gorycz porażki.
  • Bastienne: Nigdy. Ci bezczelni mężczyźni nie odetną mnie od informacji. Zbytnio ucierpieliby na tym niewolnicy.
  • Adéwalé: A twoja duma?
  • Bastienne: A co to ma za znaczenie, dopóki pracuję na ich wolność?
  • Adéwalé: Niezależnie od motywacji, cieszę się, ponownie słysząc w twym głosie ducha walki. Jak mogę pomóc?
  • Bastienne: Ten uczony, Godin. Czego on tu tak naprawdę szuka? Możesz się dowiedzieć?
  • Adéwalé: Jeśli skrywa jakieś tajemnice, ujawnię je.
  • Bastienne: Zacznij od zarządcy portu. Widzi, kto przypływa i kto odpływa. Powinien przekazywać mi takie informacje.

Adéwalé poszedł do jednego z magazynów portowych, gdzie podsłuchał rozmowę zarządcy doków z pewną kobietą.

  • Zarządca: (Gubernator) de Fayet rozkazał, by ekspedycja geodezyjna (pana) Godina została wyposażona we wszystko, co niezbędne. Pierwsza prośba jest dość niezwykła. Na potrzeby zapisywania naukowych odkryć pan Godin potrzebuje trzech pff... piśmiennych niewolników.
  • Kobieta: A kto miałby ich tego nauczyć? Code Noir zabrania...
  • Zarządca: Może wśród waszej znajdzie się taki „specjalista”? Możecie zgłosić to nieoficjalnie. Jest nagroda.
  • Kobieta: Ale cóż oni mieliby robić?
  • Zarządca: Notatki, jak mniemam?
  • Kobieta: A żaden z tych francuskich badaczy nie może się tym zająć?
  • Zarządca: Raczej nie, skoro ręce będą mieli pełne różnego sprzętu.

Po podsłuchaniu rozmowy Adéwalé decyduje się zdobyć jeszcze co najmniej trzy informacje na temat działań Godina w Port-au-Prince. Najpierw lokalizuje kuriera z przesyłką.

  • Adéwalé: Ta sakwa musi być ważna.

Asasyn przechwytuje list od kuriera i czyta go.

  • Adéwalé: ...Hiszpania wciąż nalega, by ekspedycja czekała na ich okręt. Ale jesteśmy teraz sojusznikami. Czy nie daliby się przekonać, by dla dobra nauki przepuścić jeden francuski statek? W końcu i tak przyjmujemy na pokład hiszpańską delegację... Podpisano, Louis Godin. On chyba nie rozumie, jak ryzykowna jest ta podróż...

Następnie Adéwalé kradnie od drugiego kuriera inny list.

  • Adéwalé: Kiedy poznamy obwód Ziemi, będziemy mogli nawigować z większą precyzją i skuteczniej określać pozycje nieprzyjaciela. Będziemy też potrzebowali mniej statków, bo mniej będziemy ich tracili. Nasze armaty będą częściej trafiać w cel. A co do korzyści handlowych, cóż, wszyscy wiemy, jak to jest z piratami i statkami niewolniczymi. Wspierając tę wyprawę, możemy położyć kres owemu nonsensowi... Podpisano, gubernator de Fayet. Stawka jest wysoka.

Potem Adéwalé podsłuchuje rozmowę dwóch uczonych.

  • Uczony 1: Góry i równiny otaczające Quito będą sprzyjały naszym triangulacjom. Dzięki tym pomiarom poznamy prawdziwy kształt Ziemi.
  • Uczony 2: Jajowaty, owalny, czy okrągły?
  • Uczony 1: Właśnie. Posiadając tę wiedzę, Francja i Hiszpania skorzystają na rozwoju precyzyjnej nawigacji.
  • Uczony 2: Czy to nie da jednak Hiszpanom zbytniej przewagi na wypadek wojny?
  • Uczony 1: Ba, ale to jedyny sposób na uzyskanie dostępu do Quito.
  • Uczony 2: Zawsze wyprzedzają nas o krok.
  • Uczony 1: Może teraz, gdy jesteśmy sojusznikami, będziemy szli ramię w ramię.
  • Uczony 2: Może. Ale nadal jestem zaskoczony, że zgodzili się wpuścić twoją ekspedycję. Czyżby nie martwili się o przemyt?
  • Uczony 1: Zapewne. Ale cała ich militarna potęga nie może równać się naszej wiedzy.
  • Uczony 2: Zatem jesteście im potrzebni.
  • Uczony 1: I wysyłają z nami kilku opiekunów. Spotkałeś już Antonio de Ulloę? Słyszałem, że to człek wielce utalentowany.
  • Uczony 2: Nie. Ale jestem pewien, że będzie to wielka przyjemność.

Potem asasyn idzie do sprzedawcy ryb w porcie.

  • Sprzedawca: Znam cię. Jesteś ze „Statku Widma”. Mam dla ciebie robotę.
  • Adéwalé: Hmm?
  • Sprzedawca: Wiem, że szukasz informacji. A tymczasem ja je posiadam...
  • Adéwalé: I pewnie podzielisz się nimi pod określonymi warunkami?
  • Sprzedawca: Owszem! Dzięki niewolnikom mój konkurent łowi trzykrotnie więcej ryb niż ja. Gdyby ich uwolnić – mówię o niewolnikach – poczułbym niewysłowioną ulgę. Z powodu odmiany ich losu, oczywiście.
  • Adéwalé: Oczywiście. Zajmę się tym.

Asasyn lokalizuje stoisko konkurencyjnego handlarza.

  • Rybak: Najlepszy towar w najniższych cenach!

Adéwalé kradnie rywalowi klucz do klatki z niewolnikami i uwalnia uwięzionych, po czym wraca do sprzedawcy w porcie.

  • Sprzedawca: Uprzejmie ci dziękuję.
  • Adéwalé: Nie zrobiłem tego dla twojej wdzięczności. Czas, żebyś powiedział, co wiesz!
  • Sprzedawca: Ach tak. Zarządca portu gromadzi więcej towarów, niż potrzeba na zwykłą ekspedycję. Ma dużo dóbr i za mało armat do ich ochrony. To może oznaczać tylko jedno: przemyt.
  • Adéwalé: Dziękuję.

Następnie Adéwalé lokalizuje posłańca, który zaczyna przed nim uciekać. Asasyn łapie go i przesłuchuje.

  • Posłaniec: Czego chcesz?
  • Adéwalé: Dziwna pora na dostarczanie listów. Czy twoja przesyłka przypadkiem nie dotyczy ekspedycji, która ma niebawem wyruszyć?
  • Posłaniec: A co cię to obchodzi?
  • Adéwalé: Mów, co wiesz, albo wyduszę to z ciebie.
  • Posłaniec: Nie! Już mówię! Gubernator kazał przekazać zarządcy portu, że można wysłać francuski statek zamiast hiszpańskiego, jeśli tylko eee... przy tej wyjątkowej okazji zostaną przetransportowane określone towary.
  • Adéwalé: Więc wyprawa będzie przykrywką dla przemytu.
  • Posłaniec: No, tak bym tego nie ujął, ale...
  • Adéwalé: Dzięki. Dobrej nocy.

Po zebraniu wszystkich informacji Adéwalé wraca do Bastienne Josèphe.

  • Bastienne: (I co?) Czego się dowiedziałeś?
  • Adéwalé: Trafia się niewyobrażalna gratka! Ci naukowcy zamierzają odkrywać sekrety nawigacji, które pozwolą naszym miłościwym władcom lepiej prowadzić wojny. Ale jeśli my je przejmiemy, będzie to nadzwyczajna korzyść dla mojego bractwa – i dla Maronów! Musimy tylko znaleźć rekrutów umiejących pisać, a reszta zrobi się sama.
  • Bastienne: Tylko tyle? Nic o gubernatorze?
  • Adéwalé: „Tylko tyle”? To bardzo dużo! Wiesz, ilu ludzi zdołamy uwolnić, mając w rękach taką wiedzę?
  • Bastienne: We wszystkim musi być zachowana równowaga, Adéwalé. By zyskać niepodległość, (Maroni) potrzebują stabilizacji, anonimowości i informacji. To zawsze była moja rola. Co teraz? Tak właśnie myślałam. Jak przyniósł cię sztorm, tak i znikniesz w pogoni za „okazją” i „ułudą”, a ja tu zostanę, by w poczuciu bezsilności robić, co tylko mogę.
  • Adéwalé: Nie. Maronowie wkrótce powstaną. Dopiero wtedy ruszę w swoją stronę. Nie wcześniej. Już podjąłem decyzję.
  • Bastienne: Jesteś tak samo arogancki jak Francuzi. Wszyscy jesteście (obcy).
  • Adéwalé: Bastienne...
  • Bastienne: Nie. Idź już.

Konkluzja Edytuj

Adéwalé dowiedział się wielu informacji o możliwości infiltracji badań naukowych i wykorzystania ich do celów asasynów i Maronów, jednak spotkało się to z dezaprobatą Bastienne Josèphe.

100% synchronizacji Edytuj

Żeby uzyskać stuprocentową synchronizację z Adéwalé, należy:

  • Ukończyć wszystkie 5 śledztw.
  • Nie zabić nikogo podczas zdobywania informacji.