Fandom

Assassin's Creed Wiki

Wspomnienie:Ojciec i syn

2701stron na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Komentarze0 Share

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Ojciec i syn
  • Misja główna (AC3) (ikonka).png
    Misja główna (AC3) (ikonka).png
    Sekwencja 9
  • Wspomnienie 2
Ojciec i syn.png
  • Obrazek symbolizujący wspomnienie
AC Wiki - DNA III Główne Wył.pngAC Wiki - DNA III Główne Wł.pngAC Wiki - DNA III Główne Wył.pngAC Wiki - DNA III Główne Wył.png
Informacje techniczne
  • Opis:
  • Z pomocą Haythama Connor przeniknie do nowojorskiego kompleksu budynków należących do Benjamina Churcha i skonfrontuje go z otwartymi faktami. 
  • Pojawia się w:
  • Typ:
  • Główne
  • Poprzednie:
  • Następne:
Informacje historyczne
  • Wykonujący:
  • Miejsce:
  • Data:
  • 26 stycznia 1778 roku
ACIII-Fatherandson 1.png

Haytham informuje syna o miejscu pobytu Churcha

ACIII-Fatherandson 2.png

Connor i Haytham na dachach

ACIII-Fatherandson 6.png

Strażnicy przed magazynem Churcha

ACIII-Fatherandson 3.png

Ratonhnhaké:ton likwiduje strażnika

ACIII-Fatherandson 5.png

Haytham i jego syn uzyskują dostęp do magazynu Churcha

Ojciec i syn – wirtualna prezentacja genetycznych wspomnień Ratonhnhaké:tona z 26 stycznia 1778 roku, odtworzona przez jego potomka – Desmonda Milesa w 2012 roku przy pomocy Animusa 3.0.

Opis Edytuj

Wykrywszy, gdzie ukrywa się Benjamin Church, Haytham i Connor chcą się tam dostać. Haythamowi nie sprawi to problemu, w przeciwieństwie do Connora, dlatego ojciec poleca mu zdobyć przebranie jednego z najemników Churcha.

Przebieg Edytuj

Connor spotkał się z Haythamem w Nowym Jorku.

  • Haytham: Dobry wieczór, Connor. Widzę, że udało ci się tu dotrzeć w jednym kawałku.
  • Connor: Już opatrzyłeś siniaki?
  • Haytham: Benjamin Church zamelinował się w opuszczonym browarze na nabrzeżu. Do świtu powinniśmy się z tym uwinąć.
  • Connor: Dobrze. Chcę jak najszybciej odzyskać te zapasy.
  • Haytham: Oczywiście. Jakżebym śmiał odciągać cię od twej przegranej sprawy. Ruszajmy więc. Za mną.

​Ojciec i syn wspięli się na dach.

  • Connor: Powiedz mi coś... Mogłeś mnie zabić przy naszym pierwszym spotkaniu – co cię powstrzymało?
  • Haytham: Ciekawość. Jeszcze jakieś pytania?
  • Connor: Czego naprawdę chcą templariusze?
  • Haytham: Porządku. Celu. Rozwoju. I tyle. A twoi towarzysze mieszają to wszystko z bezsensowną gadaniną o wolności. Przed wiekami asasynom przyświecał bardziej szczytny cel, był nim pokój.
  • Connor: Wolność TO pokój.
  • Haytham: Skądże. To zalążek chaosu. Spójrz tylko na tę małą rewolucję, którą rozpętali twoi przyjaciele. Byłem na posiedzeniu Kongresu Kontynentalnego i słyszałem jak tupią i wrzeszczą. Wszystko w imię wolności. Ale to tylko krzykacze.
  • Connor: Dlaczego stoisz po stronie Lee?
  • Haytham: On o wiele lepiej rozumie potrzeby tego tak zwanego narodu niż głupcy, którzy mienią się być jego reprezentantami.
  • Connor: Słyszę w twoim głosie gorycz. Lud dokonał wyboru – i wybrał Waszyngtona.
  • Haytham: Lud nie dokonał żadnego wyboru. Dokonała go grupa uprzywilejowanych tchórzy, kombinujących tylko jakby tu się wzbogacić. Dogadali się między sobą i podjęli decyzję korzystną dla NICH. Oczywiście, mogą to sobie stroić w piękne słówka, ale one nie przesłonią faktów. Jedyna różnica, Connor – JEDYNA różnica między mną a tymi, którym pomagasz – polega na tym, że ja nie bawię się w sentymenty.

Connor i Haytham dotarli do opuszczonego browaru.

  • Haytham: Czekaj chwilę. Church, ty cwany gnoju!
  • Connor: O co chodzi?
  • Haytham: Miałem nadzieję, że przeprowadzę cię przez strażników, ale w większości zastąpił ich ludźmi, których nie znam. Hmmm. Ja powinienem wejść bez wzbudzania podejrzeń. Ale ty...
  • Connor: Nie. Robimy to razem, albo wcale.
  • Haytham: Co więc proponujesz?
  • Connor: Znajdę strażnika, który zszedł ze służby i wezmę jego mundur.
  • Haytham: Bardzo dobrze. Zaczekam więc tutaj.
  • Connor: Jakżeby inaczej.
  • Haytham: Och, przepraszam. Czy chciałeś, żebym z tobą poszedł? Może potrzymał cię za rączkę? Zachęcił uprzejmymi słowy?

Connor ukradł mundur i powrócił do swojego ojca.

  • Haytham: To powinno wystarczyć. Idziemy.
  • Strażnik: Stać, nieznajomi! To teren prywatny. Czego tu szukacie?
  • Haytham: Prowadzi nas Ojciec Zrozumienia.
  • Strażnik: Ciebie poznaję. Ale dzikusa nie bardzo.
  • Haytham: To mój syn.
  • Strażnik: Zachciało się leśnych owoców, co? No dobra, możecie przejść.

Konkluzja Edytuj

Connor i Haytham dostali się magazynu Churcha.

100% synchronizacji Edytuj

By uzyskać stuprocentową synchronizację z Connorem, nie można zostać wykrytym podczas kradzieży stroju najemnika.

Więcej w Fandom

Losowa wiki