FANDOM


Honor i lojalność
Misja Główna (ACRG).png
Misja Główna (ACRG).png
  • Sekwencja 4
  • Wspomnienie 1
Honor i lojalność (wspomnienie) (ACRG) (by Kubar906).png
  • Grafika symbolizująca wspomnienie
Łańcuch DNA ACIV Wł..png Łańcuch DNA ACIV Wył..png Łańcuch DNA ACIV Wył..png
Informacje techniczne
  • Opis:
  • Pomóż Monro i jego ludziom w ucieczce z Fortu William Henry. 
  • Pojawia się w:
  • Typ:
  • Główne
  • Poprzednie:
  • Następne:
Informacje historyczne
  • Wykonujący:
  • Miejsce:
  • Data:
  • 10 sierpnia 1757 roku

Honor i lojalność – wirtualna prezentacja wspomnień genetycznych Shaya Cormaca z 10 sierpnia 1757 roku, odtworzona w 2014 roku przez technika Abstergo Entertainment za pomocą Animusa.

Opis Edytuj

Shay przebywa w swojej kajucie na Morrigan. Otrzymuje paczkę. Po otwarciu zauważa, że był w niej Manuskrypt Voynicha oraz list.

Przebieg Edytuj

Shay otwiera list.

„Szanowny panie Cormac, przepraszam uniżenie, że piszę tak krótko i obcesowo, ale czas, abyśmy byli ze sobą szczerzy. Zademonstrował pan swoją zaradność i lojalność wobec sprawy templariuszy, pomimo (a może z powodu) pańskiej przeszłości w szeregach asasynów. Manuskrypt, którego poszukiwali asasyni, był przez jakiś czas w moim posiadaniu. Kiedy moi ludzie znaleźli pana na morzu, znowu go odzyskałem. Sam Wielki Mistrz nakazał mi odcyfrować jego znaczenie, ale ze wstydem przyznaję, że zawiodłem. Pozostawiam to zadanie panu, panie Cormac. Nikomu innemu nie ufam bardziej. Teraz wyruszam do Fortu William Henry, niewielkiego garnizonu otoczonego przez wrogich Indian i armię francuską. Poprosiliśmy o posiłki, ale wątpię, żebym ich doczekał. Nie mam złudzeń, że uda nam się stawić skuteczny opór. Złożę swoje życie w ofierze armii brytyjskiej, a moją duszę Ojcu Zrozumienia. Pański przyjaciel, pułkownik George Monro.”
―treść listu

Przeczytawszy pismo, Shay wychodzi z kajuty kapitańskiej i staje za sterem Morrigan, obierając kurs na Marais Rocheux.

  • Shay: Na stanowisko, Gist! Pułkownik w tarapatach.
  • Christopher: W jakich tarapatach?
  • Shay: Jest w Forcie William Henry, w obliczu przeważających sił wroga.
  • Christopher: Ruszyć leniwe dupska, ludzie! Na stanowiska! Kotwica w górę!
    Przepraszam, żem nie całkiem trzeźwy od rana, kapitanie. Ale wiesz, że właśnie minął rok, od kiedy się znamy? Zmieniłeś moje życie... I to na lepsze! Wybacz mi jeno, że zacząłem, ech, świętować bez ciebie.
  • Shay: Cały rok... Gist, mam do ciebie pytanie. Od kiedy wiesz, do jakiego stronnictwa niegdyś należałem?
  • Christopher: Chodzi ci o asasynów? Wiem to od zawsze, Shay! Może i jestem pijany, ale nie ślepy. Chyba że myślałeś, że uznam, że uciekłeś z jakiejś trupy akrobatów-zabójców?
  • Shay: Dlaczego nic nie rzekłeś?
  • Christopher: Cóż, pułkownik kazał mi omijać ten temat, sam rozumiesz, żeby to nie wpłynęło na decyzje, jakie podejmiesz. Uratowałeś mi życie z czystego instynktu i pomogłeś dziesiątkom innych ludzi. Gdyby to ode mnie zależało, oficjalnie przyjąłbym cię do templariuszy już wiele miesięcy temu.
  • Shay: Zatem od kogo to zależy? Monro pisał o jakimś Wielkim Mistrzu...
  • Christopher: A, tak. Wielki Mistrz Rytu Kolonialnego. Polubiłbyś go, Shay. Jego ojciec był asasynem.
  • Shay: Naprawdę? Musi mieć niezłą historię do opowiedzenia.
  • Christopher: Jakieś wieści z Fortu William Henry?
  • Shay: Garnizon jest otoczony, a posiłki nie nadchodzą.
  • Christopher: Generał Montcalm żywym ogniem wypala szlak przez kolonie dla króla Ludwika, prawda?
  • Shay: Wolałbym, żeby siedział w domu z kochanką.
  • Christopher: Ze swoją własną, czy króla Ludwika?
  • Shay: Obojętnie! Chociaż podejrzewam, że ta królewska ładniejsza.
  • Christopher: Zaprawdę. Mówią, że madame O'Murphy to urocza kochanka.
  • Shay: Jakaś O'Murphy zajmuje łoże króla francuskiego? Nie, nabierasz mnie teraz...

Shay dotarł do Marais Rocheux, gdzie spotkał się z Jackiem Weeksem.

Honor i lojalność 1 (wspomnienie) (ACRG) (by Kubar906).png

Shay spotyka Weeksa

  • Jack: Shay! Cóż za miły widok dla mych oczu!
  • Shay: Jack?
  • Jack: Pułkownik Monro poddał się generałowi Montcalmowi. Francuzi i ich sprzymierzeńcy, plemię Abenaków, wzięli Fort Henry. Johnson miał tu sprowadzić posiłki...
  • Shay: Nie widzę tu nikogo innego.
  • Jack: Abenakowie nie znają litości. Nie rozumieją, co to znaczy kapitulacja i nie chcą słuchać Montcalma. Pułkownik i jego ludzie zostali dziś rano zwolnieni. Idą prosto w pułapkę.
  • Shay: Panie, poczekaj tu na wypadek, jeżeli Johnson nadciągnie. Ja ochronię pułkownika.
  • Jack: Dziękuję!
  • Shay: Może wreszcie spłacę dług, jaki mam wobec niego.

Shay ruszył poszukać oddziału Monro.

  • Shay: Mam nadzieję, że nie przybywam za późno!

Shay dociera do ludzi pułkownika, którzy walczą z Abenakami.

  • Żołnierze: Masz za swoje!
    Śmierć wrogom!
    Aaaaach!
  • George: Dobra robota, panowie.
    Na stanowiska!

Shay pomaga Brytyjczykom i zabija z nimi Abenaków.

  • Shay: To już ostatni.
  • George: Pan Cormac?!
  • Shay: Sir, (Panie,) musimy się pospieszyć. Trzeba nam doprowadzić wszystkich ludzi, jacy panu zostali, na Morrigan]].
  • George: Propozycja nie do odrzucenia, kapitanie Cormac. Za mną! Już niedaleko w bezpieczne strony.
  • Shay: Jeżeli wolno mi zapytać, co się wydarzyło w Forcie William Henry?
  • George: Kiepskie planowanie i jeszcze mniej szczęścia. Montcalm ostrzeliwał nas całymi dniami.
  • Shay: Cholerny żabojad.
  • George: W gruncie rzeczy postąpił bardzo honorowo. Kiedy poprosiliśmy o rozmowy, dał nam warunki dużo bardziej wielkoduszne, niż mogliśmy oczekiwać. Zatrzymaliśmy broń, a co najważniejsze, nasze sztandary.
  • Shay: Tylko po to, żeby wleźć w pułapkę.
  • George: Nie oczekiwałem przecież, że Francuzi będą nas bronić. Ty byś się tego spodziewał?
  • Shay: Nie, na pewno nie.
  • George: Nadal dowodzisz swojej lojalności wobec templariuszy, panie Cormac. Zaryzykować dla mnie życie...
  • Shay: Jeszcześmy się nie wymknęli niebezpieczeństwu, pułkowniku. A co do mojej lojalności... Jestem coś panu winny, nieprawdaż?
  • George: Pan... ocalił mi życie... dał mi drugą szansę. Pracujemy razem od roku. Przez ten czas oddałeś wiele nieocenionych usług. Jakikolwiek dług mogłeś u mnie mieć, dawno już został spłacony, zapamiętaj.
  • Shay: Może...

Na klifie ponad Shayem, Monro i żołnierzami pojawił się Kesegowaase z Indianami.

Honor i lojalność 2 (wspomnienie) (ACRG) (by Kubar906).png

Kesegowaase wydaje rozkaz do ataku

  • Kesegowaase: Ty żyjesz?! Do ataku!
  • Shay: Kryć się!

Oddział został napadnięty przez Indian.

  • George: Ludzie, trzymać się w kupie!
  • Shay: Załatwię tylu, ile dam radę.

Żołnierze z Shayem obronili się przed atakiem.

  • Shay: Pułkowniku, prowadź ludzi dalej. Ja pójdę przodem na zwiad i dam sygnał, jeżeli zobaczę, że idą kłopoty.
  • George: Rozważna strategia. Bardzo dobrze, będę powoli prowadził ludzi okrężną drogą.

Shay likwiduje dziewięciu snajperów i wraca do oddziału Monro.

  • Shay: Szybiej! Kesegowaase nam nie daruje.
  • George: Kesegowaase? Zatem znasz tego człowieka, panie Cormac.
  • Shay: Tak, pułkowniku. To jeden z ludzi Achillesa. Asasyn... taki sam, jakim ja niegdyś byłem.
  • George: A więc wiedzą, że jestem templariuszem. A teraz ten asasyn wie też, że żyjesz.
  • Shay: I działam ręka w rękę z templariuszami. Nie jestem naiwny, pułkowniku. Asasyni będą teraz na mnie polować. Obydwaj jesteśmy celami.

Oddział dotarł do małego kanionu prowadzącego w stronę rzeki, gdzie zacumowana była Morrigan.

  • Shay: Wiesz, panie, że to pułapka, prawda?
  • George: Tak jest, panie Cormac. Ale niewielki mamy wybór. Przetrwaliśmy działa Francuzów, przeżyjemy i to.

Ludzie Monro i Shay szybko wbiegają na Morrigan, uciekając Abenakom i Kesegowaase.

  • Shay: Rozwinąć żagle!
  • Christopher: Słyszeliście kapitana, chłopcy! Wynosimy się stąd! Szybciej! Szybciej!
  • Jack: Shay! Mmmmmmaaaach!

Weeks rzucił w Indian beczkę prochu, a Shay zdetonował ją strzałem z pistoletu, raniąc Kesegowaase i dezorientując Indian.

Honor i lojalność 3 (wspomnienie) (ACRG) (by Kubar906).png

Shay detonuje beczkę prochu

  • George: Zawdzięczam panu życie, panie Cormac.
  • Shay: Ja panu również, pułkowniku.
  • George: Mamy wiele do omówienia. Ale teraz muszę zająć się moim wojskiem.
  • Jack: Chciałbym panu towarzyszyć do faktorii handlowej Johnsona pod wioską Onaquaga.
  • George: A zatem ruszam od razu. Panie Cormac, spotkajmy się tam.

Konkluzja Edytuj

Shay uratował oddział pułkownika Monro i jego samego przed śmiercią z rąk Abenaków, jednakże jego tożsamość i fakt, że żyje, zostały odkryte przez Kesegowaase.

100% synchronizacji Edytuj

Żeby uzyskać stuprocentową synchronizację z Shayem, należy:

  • Nie zostać zranionym w walce z Abenakami.
  • Nie zostać wykrytym podczas zabójstwa dziewięciu snajperów.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki