Fandom

Assassin's Creed Wiki

Wspomnienie:Gorączka

2701stron na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Komentarze0 Share

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Gorączka
Misja główna (ikonka) (AC4BF).png
Misja główna (ikonka) (AC4BF).png
  • Sekwencja 11 – Do dna
  • Wspomnienie 2
Gorączka wspomnienie by DarknessEyes23.png
  • Grafika symbolizująca to wspomnienie
Łańcuch DNA ACIV Wył..pngŁańcuch DNA ACIV Wł..pngŁańcuch DNA ACIV Wył..png
Informacje techniczne
  • Opis:
  • Edward zlewa się w trup, w pijanym widzie wyciągając ręce po swój łup. 
  • Pojawia się w:
  • Typ:
  • Główne
  • Poprzednie:
  • Następne:
Informacje historyczne
  • Wykonujący:
  • Miejsce:
  • Data:
  • 1721 rok

Gorączka – wirtualna prezentacja wspomnień genetycznych Edwarda Kenwaya z 1721 roku, odtworzona w 2013 przez analityka Abstergo Entertainment za pomocą Animusa Omega.

Opis Edytuj

Edward, przytłoczony śmiercią Mary Read, upija się do nieprzytomności i zaczyna mieć halucynacje. Widzi w nich Bartholomewa Robertsa i wszystkich, którzy zginęli, gdy Edward gonił za pieniędzmi.

Przebieg Edytuj

Edward siedzi w barze w Kingston.

  • Barman: Dolać?
  • Edward: Daj całą flaszkę.
  • Barman: Pokaż najpierw grosiwo.

Edward zapłacił za butelkę. Barman odwraca się, a potem Edward zamiast niego widzi Robertsa, który kładzie klucz do Obserwatorium na ladę.

  • Roberts: Tyle wystarczy? Spędziłeś tu tyle lat i nie osiągnąłeś nawet cząstki tego co ja w pięciokrotnie krótszym czasie. A stało się tak dlatego, że jesteś dobrym człowiekiem, Edwardzie. Rozumiesz? To dobroć jest chorobą, która cię toczy...
  • Edward: To mój łup, Roberts. Oddawaj!
  • Roberts: Pamiętasz moje kredo, chłopcze? Żyj krótko, ale szczęśliwie. Ot i wszystko. Świat nie jest nam winien nic więcej. Bierz zatem to, na co masz chęć, a potem oddaj ducha, nim pojmiesz jaki z ciebie głupiec.
  • Edward: Oddawaj.
  • Roberts: Właśnie tak, chłopcze! Odbierz mi to!
  • Edward: Załatwię cię kanalio! Potnę cię na kawałki!

Edward wpadł w pijany wid.

  • Roberts: Spokojnie... piesku. Uciekaj do budy. Nie masz dość odwagi, by zmierzyć się z siłą mojego obłędu.
  • Edward: Roberts!

Wtedy do Edwarda podchodzi wizja Benjamina Hornigolda.

  • Benjamin: Witaj na pokładzie, Kenway! Czekają na nas bogactwa, łupy i przygody. Wchodzisz?
  • Edward: Zejdź mi z drogi, Ben.

Potem Edward widzi wizję Edwarda Thatcha pijącego z Jamesem Kiddem.

  • Czarnobrody: Wznieście szklanice za wolność, chłopcy! Za wszystkich poszukiwaczy przygód i wszystkie nierządnice!
  • James: Za świat pełen łotrów lepszych niźli wszyscy królowie i królowe mający nas w pogardzie!

Następnie do Edwarda przemówiła wizja Robertsa.

  • Roberts: Jako wybrańcy Fortuny cieszymy się dostatkiem i zadowoleniem, przyjemnością i spokojem, wolnością i władzą... Po cóż więc człowiek o giętkim umyśle miałby obstawać przy dawnym życiu? Bo zanurzyłem ręce w mętnej wodzie i wyjąwszy je stwierdzam, że lepiej jest dowodzić niż być dowodzonym!

W następnej halucynacji Edward znalazł się pod wodą. W okół niego znajdowały się ciała załogi zrabowanego statku. W okolicy pływały rekiny, które co jakiś czas pożerały ciała. Edward wypłynął na powierzchnię i znalazł się na dziedzińcu jakiejś wielkiej posiadłości. Przed nim stali Woodes Rogers i Laureano Torres y Ayala.

  • Rogers: Ezop napisał kiedyś bajkę o orlicy, która szybując na swych potężnych skrzydłach wysoko nad pastwiskiem, spadła niczym piorun na pasące się jagnię i uniosła je do swego gniazda. Widziała to przelatująca obok kawka i w jej głowie zrodziła się myśl, że ona również może być równie silna i sposobna. I tak kawka z łopotem skrzydeł sfrunęła szybko w dół i wczepiła się w ruń dużego barana. Lecz gdy chciała odlecieć, okazało się, że nie może unieść zwierzęcia, bo do takiego wyczynu nie staje jej ni sił ni postury. A gdy kawka tak się mocowała, baran nie zauważył jej obecności. Stojący na polu pasterz uznał trzepotanie się ptaka za wielce zabawne. Podbiegł szybko, schwytał kawkę i podciął jej skrzydła. Tego samego wieczoru wręczył ją swoim dzieciom w prezencie. „Cóż to za dziwny mały ptaszek, ojcze?” śmiały się i pokrzykiwały. „Jak się go nazywa?” „To jest kawka.” odpowiedział ojciec. „Ale jeżeli spytacie się jej, powiedziałaby, że jest orłem.”

Edward próbuje zabić stojącego w tłumie Robertsa, jednak za każdym razem okazuje się, że zabił asasyna. W kolejnej halucynacji Edward żegluje w stronę Obserwatorium, lecz wyspa rusza się raz w lewo, raz w prawo. Dookoła szaleje okropny sztorm, a zamiast swojego kwatermistrza, Edward widzi swoją żonę, Caroline Scott.

  • Caroline: Nie dłużej niż dwa lata! Obiecałeś mi!
  • Edward: Porzuciłaś mnie! Gdy najbardziej cię potrzebowałem.
  • Caroline: Ale byłam przy tobie! Co zmusza cię do tej wędrówki? Czy nie byłeś ze mną szczęśliwy?
  • Edward: Jestem już tak blisko, Caroline! Błagam! Pozwól mi to dokończyć!

Następnie w miejscu Caroline zmaterializowała się wizja Mary Read.

  • Mary: Czy ty wszystko robisz ze złości, Edwardzie?
  • Edward: To nie złość mnie napędza. To odwaga!
  • Mary: I na cóż ci ona, chłopie? Nie został już nikt, o kogo byś dbał!
  • Edward: Niech was wszystkich diabli porwą. Dam sobie radę!
  • Mary: Ty ośle! Czemu niszczysz, choć mógłbyś tworzyć? Choćby siebie... w braku czego innego?
  • Edward: Zostaw mnie!
  • Mary: Zmień kurs, Edwardzie! Zmień swój przeklęty kurs, nim będzie za późno!

Wtedy w halucynacji Kawka wpadła na skały, a Edward obudził się z pijackiego widu na plaży w Kingston. Spotkał tam swojego dotychczasowego kwatermistrza, Adéwalé.

  • Adéwalé: Kapitanie Kenway! Wyglądasz jak miska śliwkowego puddingu.
  • Edward: Chryste, ale mi szumi we łbie.
  • Adéwalé: Wstawaj.
  • Edward: I cóż mam z tobą zrobić, Adé? Po tym, jak zostawiłeś mnie z Robertsem, powinienem zmyć ci głowę na powitanie. Ale przede wszystkim – jestem diablo rad.
  • Adéwalé: Ja też, brachu. I uradujesz się jeszcze bardziej, gdy posłyszysz, że twoja Kawka wciąż jest w jednym kawałku.
  • Edward: Czy wyruszamy w kierunku...

Edward zaczął mówić, lecz Adéwalé zaczął się wycofywać.

  • Edward: Odchodzisz?
  • Adéwalé: Tak, Edwardzie. Obowiązek wzywa mnie gdzie indziej.
  • Edward: Adé, posłuchaj...
  • Adéwalé: Gdy twe serce i twój umysł będą już gotowe, nie wahaj się odwiedzić asasynów. Wtedy zrozumiesz...

Konkluzja Edytuj

Edward przemyślał swoje dotychczasowe priorytety i zmienił swoje cele życiowe.

Ciekawostki Edytuj

  • Podczas drugiej halucynacji możemy zauważyć nie tylko Bena Hornigolda, Czarnobrodego, czy też Jamesa Kidda. Możemy także odnaleźć wzrokiem siedzącego w wiszącej klatce Charlesa Vane'a, Jacka Rackhama, który jest zatrzymywany przez armię brytyjską, czy Stede'a Bonneta, na którym siedział Roberts;
  • W posiadłości z czwartej halucynacji widoczni byli wiszący na szubienicach asasyni, ale także Czarnobrody, Mary Read oraz Caroline.

Więcej w Fandom

Losowa wiki