Fandom

Assassin's Creed Wiki

Wspomnienie:Drugi Brat

2701stron na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Komentarze0 Udostępnij

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Drugi Brat
Łowy na templariuszy2 (ikonka) (AC4BF).png
Łowy na templariuszy2 (ikonka) (AC4BF).png
  • Łowy na templariuszy – Vance
  • Wspomnienie 2
Drugi Brat (wspomnienie) (AC4BF) (by Kubar906).png
  • Grafika symbolizująca wspomnienie
Łańcuch DNA ACIV Wył..pngŁańcuch DNA ACIV Wł..pngŁańcuch DNA ACIV Wył..pngŁańcuch DNA ACIV Wył..png
Informacje techniczne
  • Opis:
  • Edward sprawdza Vance'a Traversa, aby potwierdzić wątpliwości jego brata, Uptona. 
  • Pojawia się w:
  • Typ:
  • Poboczne
  • Poprzednie:
  • Następne:
  • Nagroda:
  • 500 R
Informacje historyczne
  • Wykonujący:
  • Miejsce:

Drugi Brat – wirtualna prezentacja dodatkowych genetycznych wspomnień Edwarda Kenwaya, odtworzona przez analityka Abstergo Entertainment w 2013 roku w maszynie Animus Omega.

Opis Edytuj

Edward przychodzi do Uptona Traversa, by porozmawiać o jego bracie Vance'u.

Przebieg Edytuj

  • Upton: Mój otumaniony miłością brat idiota zwiódł cię.
  • Edward: Zacznij od początku, kolego.
  • Upton: Ostatnio podczas naszych podróży kupieckich poznaliśmy nadzwyczajną kobietę – Jing Lang, piratkę z najdalszych mórz Orientu.
  • Edward: Intrygujące.
  • Upton: Ona i Vance wkrótce stali się nierozłączni.
  • Edward: Jest jakiś powód, dla którego mógłby uważać twoich ludzi za szpiegów?
  • Upton: Cóż, jest pewien skarb.
  • Edward: Ach tak?
  • Upton: Pirat sprzedał nam mapę. Każdy z nas ma jej połowę. Chodź. Pójdę się z nim teraz spotkać. Jeśli będziesz dyskretnie za mną szedł, może sam to usłyszysz. Idź za mną w pewnej odległości. Jeśli ktokolwiek cię zobaczy, powiedz mu, że jesteś moim strażnikiem. Są złodzieje, którzy zrobią wszystko, żeby położyć swe łapy na dowolnej z połówek mapy.

Edward chowa się w krzewach, a następnie podąża za asasynami, podsłuchując ich spotkanie.

  • Vance: Dzień dobry, mój bracie.
  • Upton: Dzień dobry, „bracie”, o ile wciąż mogę cię tak nazywać.
  • Vance: Cóż, a jak niby miałbyś mnie nazywać?
  • Upton: Może obcym? Już prawie cię nie znam. A jeśli wierzyć plotkom krążącym po mieście, wolałbyś, żeby mnie już nie było.
  • Vance: Uptonie, daj spokój – dobrze wiesz, że nie można ufać plotkom. Nassau jest zbyt małe. Miejscowe języki wszystko obracają w sentymentalną komedię.
  • Upton: To raczej domowej tragedii staram się uniknąć.
  • Vance: Dobrze powiedziane, bracie. Wszak nie ma nic ważniejszego od rodziny... może z wyjątkiem interesów, a Bóg widzi, że te też niezgorzej nas łączą!
  • Upton: To prawda, bracie. Szczera prawda. I nie byle jakie to interesy! Jestem pewien, że żaden z nas nigdy nie uczyniłby nic, co zakłóciłoby tę równowagę.
  • Vance: Racja. Racja. A teraz powiedz. Przyniosłeś ją?
  • Upton: Ją? Masz na myśli moją połowę mapy?
  • Vance: Mapy, mapy, oczywiście, że chodzi mi o mapę.
  • Upton: Mapę do skarbu? Do naszego dziedzictwa?
  • Vance: Właśnie tę. Ja mam swoją część. A gdzie twoja?
  • Upton: Vance, wiesz, że chcę chronić ten skarb za wszelką cenę.
  • Vance: Wręcz przeciwnie! To ta mapa NAS chroni – to skarb, nasza wolność.
  • Upton: To tylko dodatkowy powód, żeby ją ukryć. Bezpiecznie.
  • Vance: Czy ty nie masz wyobraźni? Naprawdę nie dostrzegasz bogactwa, które na nas czeka,gdy tylko odkopiemy ten łup?
  • Upton: Nie wydaje mi się–
  • Vance: –Rezydencja Traversów, plantacje Traversów. Koniec z przemytem. Koniec z łotrostwami. Koniec z dostawami. Koniec z ryzykiem. Czemu nie teraz?
  • Upton: Ależ Vance, naprawdę wierzysz, że twoja przyszłość tak pięknie się ułoży?
  • Vance: O co ci chodzi? Co insynuujesz?
  • Upton: Nie insynuuję – po prostu pytam: naprawdę wyobrażasz sobie Jing jako panią domu? Zarządzającą służbą i wychowującą dzieci?
  • Vance: Czemu miałbyć sobie tego nie wyobrażać? Wątpisz w jej miłość? W jej płodność?
  • Upton: Oczywiście, że nie. Ale, jak sam wiesz, ona jest kobietą czynu. Nie boi się wyzwań. Jak ma się dostosować do cichego życia domowego?
  • Vance: Jing to nie twoja sprawa.
  • Upton: Vance, zamierzasz ją poślubić?
  • Vance: Oczywiście!
  • Upton: Z bólem ci to wyznaję, ale nie sądzę, aby się na to zgodziła.
  • Vance: Ach tak? A co sprawia, że tak pewnie spoglądasz w jej serce?
  • Upton: Biorąc pod uwagę jej charakter, nie wierzę, że jest tym, za kogo się podaje.
  • Vance: Jesteś zazdrosny!
  • Upton: Zazdrosny? Nie...
  • Vance: Tak!
  • Upton: Martwię się tylko o twoje bezpieczeństwo.
  • Vance: Zawsze musiałeś być ulubionym dzieckiem, złotym chłopcem. Nie możesz znieść, że to mnie oddała serce, a na ciebie nawet nie spojrzy! Dlatego jej nienawidzisz!
  • Upton: Nie czuję nienawiści. Tylko troskę.
  • Vance: Cóż, powiem co tak, poślubię ją. A ciebie zabiję, jeśli będę musiał. Zabiorę twoją połowę mapy. A wtedy świat przekona się, który z braci ma w sobie więcej honoru. Życzę ci miłego dnia!

Edward kontynuuje śledzenie Vance'a, który spotyka się z Jing Lang.

  • Vance: Moja miłości!
  • Jing: Masz mapę?
  • Vance: Jeszcze nie. Jeszcze nie.
  • Jing: I co ja mam powiedzieć Zakonowi? Wiesz, że nie możemy odpłynąć, póki jej nie mam!
  • Vance: Pracuję nad tym. Daj mi więcej czasu.
  • Jing: Więcej czasu? Twoja lojalność sprawia, że jesteś miękki. Sądzę, że nie jesteś w wystarczającym stopniu mężczyzną, aby zdać sobie z tego sprawę.
  • Vance: Mój kwiatuszku, ale to prawie załatwione. Wynająłem pewnego człowieka. Za parę chwil życie Uptona skończy się, a mapa będzie nasza.
  • Jing: Wynająłeś człowieka? W twojej wersji Pisma Kain wynajął człowieka? Nie. Kain był mężczyzną. „Chodź na pole”, powiedział do Abla, a potem załatwił sprawę sam. Nie potrzebował trzeciej osoby do podniesienia topora.
  • Vance: Nie otaczało go jednak tylu świadków, co w Nassau. Zaufaj mi. Właśnie załatwia sprawę.
  • Jing: Teraz?
  • Vance: Uptona nic już nie ocali.

Edward w mniej niż minutę zabija zabójcę nasłanego na Uptona, a potem do niego idzie.

  • Upton: Edward?
  • Edward: Sądzę, że właśnie ocaliłem ci życie, druhu.
  • Upton: Vance. Powiedział, że mnie zabije. Myślałem, że to tylko groźba. Jest moim bratem. Mimo tego, co mi powiedziałeś, sądziłem, że to coś znaczy.
  • Edward: Na razie jesteś bezpieczny. Ale wyjazd z Nassau może ci wyjść na dobre.

Konkluzja Edytuj

Edward posłuchał rozmowę Jing Lang z Vance'em i uratował życie Uptonowi Traversowi.

Więcej w Fandom

Losowa wiki