Fandom

Assassin's Creed Wiki

Misja Desmonda:Powrót do Abstergo

2701stron na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Komentarze0 Share

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Powrót do Abstergo
  • Misja Desmonda
AC3 Desmond Entering Abstergo.png
Informacje techniczne
  • Pojawia się w:
Informacje historyczne
  • Wykonujący:
  • Miejsce:
  • Data:
  • 14 grudnia 2012

Powrót do Abstergo – misja, na którą wybrał się Desmond Miles 14 grudnia 2012 roku. Miał za zadanie zdobyć źródło zasilania Wielkiej Świątyni i uratować swojego ojca.

Opis Edytuj

Desmond dowiedział się, że jego ojciec został złapany przez Abstergo i wyruszył do Rzymu, by go ocalić.

Przebieg misji Edytuj

  • Rebecca: Coś się wydarzyło, Desmond... Abstergo ma twojego ojca.
  • Desmond: Gdzie?
  • Shaun: Włochy. To samo miejsce, w którym trzymali ciebie.
  • Desmond: Na co czekacie? Ruszamy.
  • Rebecca: To nie wszystko.

Rebecca włączyła nagranie wideo, na którym widać przywiązanego do krzesła Williama oraz Warrena Vidica.

  • Warren: Witam ponownie, panie Miles. Mam nadzieję, że ta wiadomość zastaje pana w zdrowiu – a przynajmniej w relatywnym zdrowiu, biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności... Wygląda na to, że obaj mamy teraz coś, czego pragnie druga strona. Proponuję wymianę. Proszę mi przynieść Jabłko, a ja zwrócę anu ojca w nienaruszonym stanie. Jeśli postanowi pan odmówić, ojciec wciąż zostanie panu zwrócony, aczkolwiek w stanie znacznie uszczuplonym. Zakładam, że wolałby pan uniknąć tego rezultatu.

Trójka wyruszyła do Włoch, gdzie Desmond wyruszył do siedziby Abstergo.

  • Rebecca: Prawdopodobnie przetrzymują twojego ojca na górnych piętrach. W tym samym miejscu, w którym trzymali ciebie. Windy są w korytarzu, postaraj się. Żeby cię nie zobaczyli.
  • Desmond: Wiedzą, że tu jestem Rebeko. Nie ma innej możliwości.
  • Shaun: To, to był zły pomysł.

Desmond poszedł dalej korytarzem, w stronę windy, ale został zatrzymany przez dwóch strażników.

  • Ochroniarz: Proszę oddać swoją broń i udać się ze mną, sir.
  • Desmond: Sam mogę wejść do środka, ale dziękuję za ofertę.
  • Warren: Wolałbym, żeby nie zrobiło się niemiło, panie Miles.
  • Desmond: A więc proszę mnie wpuścić.
  • Warren: Proszę obezwładnić cel.

Po pokonaniu strażników Desmond wszedł do windy.

  • Rebecca: Czwarte piętro.
AC3 Desmond Elevator.png

Desmond zamknięty w windzie

Po dotarciu na drugie piętro, winda się zatrzymała.

  • Warren: Cóż, widzę że nie nauczył się pan kompletnie niczego, odkąd nas pan opuścił. Wsiąść do windy w samym środku wrogiego terenu? Naprawdę?
  • Desmond: Gdzie mój ojciec?
  • Warren: Wkrótce go pan zobaczy. A teraz proszę być grzecznym chłopcem i poczekać, aż sprowadzi pana ochrona.
  • Rebecca: Będziesz musiał się wspinać przez resztę drogi.

Desmond wyszedł z windy wyjściem awaryjnym.

  • Abstergo agent: Wspina się w górę w szybie windy!
    Przyślijcie kogoś!

Desmond wspiął się na czwarte piętro, gdzie szukali go strażnicy.

  • Ochroniarz 1: Musimy go widzieć!
  • Ochroniarz 2: Nie może być daleko.
  • Ochroniarz 3: Gdzie on jest, do cholery...?

Desmond zabił strażników i poszedł dalej.

  • Rebecca: Desmond, twój tata może być wszędzie. Przepraszam, ale nie wiem, gdzie on jest.
  • Desmond: Nie szkodzi. Ja wiem...
AC3 Desmond Cross Lab.png

Desmond ukrywający się przed Crossem w labolatorium

Desmond przedarł się korytarzami, zabijając kilku strażników, aż dotarł do laboratorium Abstergo, gdzie napotkał Daniela Crossa.

  • Daniel: Oddaj mi Jabłko.

Daniel zaczął strzelać w Desmonda, który skrył się za Animusem.

  • Daniel: Nie przeciągajmy tego. Nie masz dokąd uciekać, a ja mam pistolet. Skoro o tym mowa... Mamy dwudziesty pierwszy wiek, a ty wciąż biegasz tylko z małym nożykiem? To głupie. No dobrze, Desmond. Gra skończona.

Zanim zdążył strzelić w Desmonda, Daniel zaczął cierpieć na Efekt Krwi.

  • Daniel: Nie teraz... Nie teraz... Wciąż trzeba wykonać pracę. Nie! Wynoś się!
  • Desmond: Co to było, do cholery?

Daniel uciekł z laboratorium .

  • Warren: Co tam się dzieje, do cholery?!

Desmond ścigał Crossa, aż do dotarcia do okna oddzielającego korytarz od ośrodka Abstergo.

  • Daniel: Wynoś się! Wynoooooś się!

Daniel strzelił w okno i wyskoczył przez nie, a Desmond skoczył za nim.

  • Warren: Wystarczy tego dobrego, panie Miles. Zaprosiłem tu pana w duchu współpracy. Ale moją gościnność zbył pan wyłącznie przemocą. Miałem nadzieję, że ocalimy pana i dalej będziemy studiować pańskie wspomnienia. Ale nie jest pan wart zachodu. Niniejszym autoryzuję użycie siły. Zabić drania! I przynieść mi Jabłko!

Desmond złapał Daniela, zabił go, wziął jego pistolet i dostał się do windy.

  • Desmond: Gdzie Vidic?
  • Rebecca: Na piątym piętrze.

Desmond dostał się windą na piąte piętro.

AC3 Desmond Gun.png

Desmond oczyszczający sobie drogę do biura Warrena

  • Rebecca: Biuro Vidica jest po drugiej stronie.
  • Warren: Ty... zabiłeś go... Daniel był dla mnie jak syn... Może chorowity... Ale taki, w którym pokładałem nadzieje... Osiągnął tak wiele... Radził sobie tak dobrze. A teraz odebrałeś mi go! Nam! Jak Jabłko. Jak Lucy. Chcemy pomóc światu, Desmond. Ocalić go przed sobą samym! Ale ty wciąż się wtrącasz. Wszystkie nasze wysiłki poszły na marne. Jesteś fanatykiem. Wszyscy nimi jesteście. Podtrzymując błędną wiarę, że to MY jesteśmy źli. Że to NASZE dzieło jest niesłuszne. My tutaj WZBOGACAMY życia. ZACHOWUJEMY je i PRZEKSZTAŁCAMY. Ale ty... ty ciągle zabierasz i zabierasz to, co nie jest twoje!

Desmond wywalczył sobie drogę do biura Warrena, gdzie napotkał przerażoną sekretarkę.

  • Sekretarka: Proszę, nie zabijaj mnie! Wpuszczę cię do środka!

Desmond wszedł do biura.

  • Desmond: Tato!
  • Warren: Nie tak prędko, panie Miles. Jeśli pan jeszcze nie zauważył, to ja mam wszystkie atuty. A teraz proszę mi oddać Jabłko.
  • Desmond: Chcesz je? W porządku. Oto i ono.
AC3 Vidic's Last Moments.png

Vidic błagający o litość

Desmond podniósł Rajskie Jabłko i wykorzystując jego moc, pokierował umysłem jednego ze strażników, który wycelował bronią w Warrena, niezależnie od siebie.

  • Warren: Czekaj. Nie...

Będąc pod wpływem mocy Jabłka, ochroniarz zastrzelił Vidica, po czym przyłożył pistolet do swojej głowy. Desmond wykorzystał Jabłko i pokierował wszystkimi strażnikami tak, by zastrzelili samych siebie. Potem uwolnił swojego ojca.

  • William: Nie powinieneś był tu przychodzić. Położyłeś na szali wszystko – i po co? Żeby uratować swojego ojca?
  • Desmond: Tak.

Desmond podniósł źródło energii z biurka energii, po czym wyszedł razem z ojcem. W drodze powrotnej w lobby zabił wszystkich strażników, używając mocy Rajskiego Jabłka. Wszyscy wrócili później do Wielkiej Świątyni.

  • William: Ja bym podłączył to źródło energii przed wejściem do Animusa – ale to twoja decyzja.

Konkluzja Edytuj

Daniel Cross i Warren Vidic zostali zabici, a Desmond uwolnił swojego ojca z rąk Abstergo i odzyskał ostatnie źródło energii.

Więcej w Fandom

Losowa wiki