Fandom

Assassin's Creed Wiki

Listy od Élise

2701stron na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Komentarze0 Share

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Listy od Élise (ikonka) (ACU) (by Kubar906).png
Listy od Élise
  • Przedmiot
ACU Elise de la Serre Letters.png
  • Listy od Élise w bazie danych Helixa
Informacje techniczne
  • Typ:
  • Listy
  • Status:
  • Rzadki
  • Liczba:
  • 5
  • Występuje w:

Listy od Élise – listy, występujące w Assassin's Creed: Unity.

Assassin's Creed: Unity Edytuj

Opis Edytuj

Jest to zestaw pięciu listów napisanych przez Élise de la Serre do Arna Doriana w późnych latach XVIII wieku.

Treść listów Edytuj

Och Arno, coś ty uczynił? Wiem, że rozstaliśmy się w nie najlepszych okolicznościach, ale żeby od razu biec do asasynów? Mój ojciec nie bez powodu trzymał cię od nich z daleka. Ich Kredo jest jak wino – słodkie przy pierwszym łyku i pite z umiarem sprawia, że świat staje się prostszy, ale wypij za dużo, a ogarnie cię szaleństwo i chaos.

Nie wątpię, że już nakarmili cię opowieściami o tym, jacy to my, templariusze, jesteśmy potworni, jak chcemy zniewolić ludzkość i stanąć na karku świata. Znałeś mojego ojca i znasz mnie – mogę się jedynie modlić, że to wystarczy, byś przejrzał te łgarstwa. Mój zakon zwrócił się przeciwko mnie i ci, których niegdyś uważałam za przyjaciół dziś na mnie polują. Gdybyś i ty stał się moim wrogiem, nie zniosłabym tego.

Myśl o mnie i bądź zdrów,
Élise

Ukochany,

Gdy piszę te słowa, ty jesteś pogrążony we śnie. Jeśli zbudzi cię światło, będę musiała wymyślić jakieś wytłumaczenie, ale póki co śpisz spokojnie. Wszystko wskazuje na to, że jutro będzie ten dzień – zwieńczenie pięciu długich lat, chwila naszej zemsty. Czemu więc nie mogę zapanować nad tą częścią mojej duszy, która lęka się, że w tym kluczowym momencie zadrży ci ręka?

Czy boję się, że kochałeś mego ojca mniej niż ja? A może wątpię, czy znajdziesz w sobie siłę na zabójczy cios? Nie sądzę. Lękam się raczej, że skoro utraciłeś już tak wiele, nie zniesiesz większej straty. Boje się, że pozwoliłbyś Germainowi władać Francją, byle tylko mnie „ocalić”. Czy kiedykolwiek widziałeś, żebym potrzebowała ocalenia? Czy kiedykolwiek miałeś postawy sądzić, że przystałabym na coś takiego? Mój los leży tylko w moich rękach. I to ja dokonuję wyboru.

Jeśli jakimś cudem oboje wyjdziemy z tego cało, spalę ten list. A skoro teraz go czytasz, to znaczy, że tam, w Temple, dokonałam wyboru. Wiedz, że uczyniłam to z lekkim sercem i nie obciążaj tym swego sumienia. Żyj w pokoju, mój ukochany, i podążaj przez życie własną ścieżką.

Z najgłębszą miłością,
Élise

Drogi Arno,

Przyznaję, że nie jestem pewna, co mam ci rzec. „Miło było cię zobaczyć” brzmi dość pusto, a pustka kiepsko oddaje pełnie moich uczuć. A jednak jestem rada – że asasyni nie zdołali całkowicie cię odmienić. I chyba nie powinnam być zaskoczona. Zawsze ciężko było cię złamać.

Najwyraźniej oboje utknęliśmy w martwym punkcie, jeśli idzie o łowy na zabójców mego ojca. Być może wspólnie zdołamy dokonać tego, co nie powiodło się żadnemu z nas oddzielnie. Miło wiedzieć, że mimo upływu czasu wciąż lepiej nam razem niż osobno.

Twoja,
Élise

Najdroższy Arno,

Trudno mi pojąć, ile zmieniło się w ciągu ostatnich trzech lat. Jak daleko zaszliśmy naszymi ścieżkami – czasami bałam się, że rozdzielą nas na zawsze lub sprowadzą na manowce, czyniąc nieszczęśliwymi kochankami rodem z jakiejś sztampowej sztuki. I choć nie jesteśmy już tymi zuchwałymi dziećmi, co kiedyś, to jednak nie staliśmy się też sobie obcy.

Gdy to wszystko się skończy, gdy Germain padnie martwy u naszych stóp, a dusza mego odnajdzie wreszcie spokój, kim się wtedy staniemy? Mentorem asasynów i wielką mistrzynią templariuszy? Podążymy z dawna utartym szlakiem, czy znajdziemy nowy? Będziemy kształtować przyszłość świata, czy zaszyjemy się gdzieś na wsi, żyjąc z hodowli kóz? (Widzę cię w roli pasterza, jak skaczesz i wspinasz się na zboczach Alp. Żadna kózka by ci nie uciekła.)

Nie wiem, co przyniosą nam najbliższe dni, miesiące i lata. Wiem tylko, że na zawsze pozostaniemy Arno i Élise, i to mi wystarczy.

Je t'aime,
Élise

Paryż

23 września, 1788 r.

Drogi Arno, Nigdy nie przypuszczałam, że będę się tak nudzić w Paryżu. Wyobrażasz to sobie? Najwspanialsze miasto świata, a ja od świtu do zmierzchu tkwię na wykładach. To jeszcze gorsze niż zima, którą spędzaliśmy w Strasburgu. Pamiętasz? Gdy przez cały tydzień sypał śnieg, nie mogliśmy wyjść z domu, a wszystkie książki w bibliotece były po niemiecku? Wmówiliśmy wtedy kucharzowi, że budynek nawiedza duch jakiegoś młodego frankijskiego księcia i biedaczysko nie ruszał się z kuchni na krok bez różańca i Biblii.

Tęsknię za tamtymi czasami. To wszystko, czego uczę się od przyjaciół ojca – rety, szkoda, że nie mogę ci o tym opowiedzieć. Może kiedyś, ale nie teraz i nie na piśmie. Ale i tak tęsknię za tym co minęło. Za domem. Za tobą. Gdy ojciec będzie się następnym razem wybierał do Paryża, musisz go przekonać, by zabrał cię ze sobą.

Na zawsze twoja,
Élise

Więcej w Fandom

Losowa wiki